Zastanawiasz się czasem nad tym, czy zostały Ci w głowie imiona wszystkich osób poznanych minionego dnia? A może łapiesz się na gafie, że tuż po tym, jak przedstawi Ci się – nawet niewielka – grupka osób, nie masz pojęcia jakie noszą imiona? I wtedy zaczyna się kombinowanie – unikanie bezpośrednich zwrotów w rozmowie albo zastępowanie ich na różne, czasem lekko głupie sposoby. Wiedz jednak, że takie przypadki zdarzają się większości z nas. Co zrobić, by w końcu zapamiętywać imiona poznanych osób?

Dobra mina do… zapominalskiej gry

Podchodzi do mnie w sklepie osoba i rozpoczyna miłą pogawędkę. Kojarzę ją, ale za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć jej imienia. Głupio mi. Coś świta mi z tyłu głowy, ale boję się go użyć – co jeśli okaże się, że to kompletnie inne imię i tylko mi się wydawało?

Niestety, jeśli zapominamy czyjegoś imienia lub przekręcamy je – nie robimy dobrego wrażenia. Często ma to wpływ na dalsze relacje z tą osobą.

Wystarczy, że spojrzymy na siebie i z pewnością to zrozumiemy. Lubimy, gdy ktoś zwraca się do nas po imieniu, zwłaszcza jeśli jest to osoba, którą słabo znamy. Dlaczego? Bo tym samym pokazuje, że jesteśmy dla niej w pewien sposób ważni, że zadała sobie trud, by nas zapamiętać. I jeśli to my chcemy być po tej drugiej stronie i sprawiać to dobre wrażenie – musimy zadać sobie odrobinę trudu, by nauczyć się zapamiętywać.

Czego dowiesz się z tego materiału?

  • Jak skuteczniej zapamiętywać imiona poznawanych osób;
  • Jak się zachować, gdy mimo wszystko zapomnimy.

Skupimy się zatem nie tylko na etykiecie, ale również na treningu pamięci, który pomoże uniknąć takich błędów w przyszłości. Bo musisz wiedzieć o tym, że dobra pamięć nie jest cechą, którą mamy lub nie. Możemy nad nią pracować, by była jak najlepsza. Oto kilka praktycznych wskazówek – wciel je w życie, a być może raz na zawsze pożegnasz się z uczuciem niezręczności, gdy nie możesz przypomnieć sobie czyjegoś imienia.

1.      Skupienie to podstawa

Przypomnij sobie ostatnią sytuację, gdy ktoś Ci się przedstawiał. Być może już parę sekund później to imię wyfrunęło z głowy. Najprawdopodobniej dlatego, że zabrakło Ci skupienia. Podajesz rękę, miło się uśmiechasz, wypowiadasz swoje imię, a przez Twoją głowę właśnie wtedy – kompletnie niezauważenie – przelatuje informacja o tym, jak Twój rozmówca ma na imię. Dlaczego tak się dzieje?

  • Być może masz zakorzenione w głowie przekonanie, że nie jesteś w stanie zapamiętać imion osób, które Ci się przedstawiają;
  • Być może absolutnie nie skupiasz się na tej informacji;
  • Być może nie chcesz zajmować sobie głowy zapamiętywaniem imion osób, które za chwilę znikną z Twojego życia i koncentrujesz się tylko na tych, z którymi zbudujesz dłuższą relację.

Niestety, każda z tych przyczyn to błąd, który Ci szkodzi. Jest ryzyko, że odkładasz na później relacje, które mogły okazać się dla Ciebie wartościowe, a druga szansa na ich nawiązanie już się nie pojawi. Jest także inne ryzyko, że imiona nowopoznanych osób traktujesz jak nieistotny sygnał, a przez to później masz trudności w rozmowie z nimi. Warto to wyeliminować.

Zatem gdy ktoś podaje ci swoje imię, skup się na nim i powtórz je sobie w myślach: „Łukasz, on ma na imię Łukasz”. Poświęć mu uwagę tak, jak chciałbyś, żeby poświęcano ją Twojemu imieniu. Jeśli tego nie zrobisz, za kilka sekund imię rozmówcy wyparuje z pamięci.

2.      Buduj skojarzenia i łącz je

Nasza pamięć woli fakty łączone niż takie, które oderwane są od całości. Łatwiej jest nam zapamiętać historie lub pełne obrazy, a nie strzępy opowieści wyrwane z kontekstu. Dlatego możesz ułatwić sprawę swojemu mózgowi. Znajdź połączenie między imieniem, a daną osobą. Może to być podobnie brzmiące słowo lub takie, które zaczyna się na tę samą literę, co imię, np. „ładny Łukasz”. Osobiście wolę jednak tworzyć połączenia z kimś, kogo znam już od dawna, a kto nosi to samo imię, co mój rozmówca. „Łukasz wygląda trochę jak ten Łukasz z YouTube’a, tylko nie jest tak śmiertelnie poważny”.

Jaki będzie efekt? Przy następnym spotkaniu Twój mózg odtworzy to połącznie: „Yhym, przypominał mi tego kolesia z YouTube’a… A tak”! – Cześć Łukasz!

3.      Powtarzaj, bo trening naprawdę czyni mistrza!

Skupienie i łączenie są bardzo pomocne, ale nic nie zastąpi praktyki. Dlatego używaj imienia rozmówcy już podczas pierwszego spotkania. Wplataj je w naturalny sposób i nie kombinuj ze składaniem zdań tak, by tego uniknąć.

Zacznij od razu po przedstawieniu się, by upewnić się, że dobrze pamiętasz: „Łukasz, tak”?

Następnie użyj tego imienia w rozmowie. Możesz to zrobić na dwa sposoby:

  • „Łukaszu, a myślałeś może o…”? (taaak, jestem wielkim fanem wołaczy i polecam ich używać w codziennych rozmowach, ale jeśli nie brzmi to dla Ciebie naturalnie, możesz używać mianownika).
  • „A widzisz, Łukasz właśnie mi opowiadał”… - zwracając się do osoby trzeciej.

Dla pewności możesz też później wspomnieć o poznanej osobie komuś innemu: „Rozmawiałem z tamtym facetem. Ma na imię Łukasz”.

4.      Lepiej zapytać

Jeśli wykonasz powyższe kroki – będziesz już niemal u celu, ale wpadka może zdarzyć się każdemu. To normalne i częste, że już w trakcie rozmowy zorientujesz się, że imię wypadło Ci z głowy. Rozmówca łatwo jest w stanie wyczuć, że nie pamiętasz jego imienia, dlatego nie kombinuj. Stanowczo unikaj innych określeń, np. „kolega”. Takie zachowanie aż krzyczy, że nie pamiętasz, jak ma na imię ów „kolega”.

Unikaj tego jak ognia. Zamiast tego po prostu wytłumacz, że to imię wypadło Ci z głowy i poproś o przypomnienie. Pamiętaj jednak, by konsekwentnie przejść przez wcześniej wymienione trzy punkty, bo jeśli znów zapomnisz, zrobisz bardzo złe wrażenie.

5.      Utrwalaj w wolnej chwili

Na koniec dnia postaraj się przypomnieć sobie imiona poznanych osób. Pomyśl o połączeniach i utrwal je. Upewnij się, że pamiętasz, a w razie czego będziesz potrafił je sobie przypomnieć.

Jeśli jest to dla Ciebie ważna kwestia i profesjonalnie do tego podchodzisz (bo np. relacje z nowopoznanymi ludźmi niosą za sobą nowe wyzwania zawodowe, kontrakty itd.) możesz robić sobie notatki i zapisywać informacje o poszczególnych osobach. Może być to dla Ciebie użyteczne, jeśli nie tylko pamiętasz czyjeś imię, ale również to, o czym rozmawialiście. Warto wówczas zapytać jak się udał planowany projekt, czy udało się zwalczyć problemy zdrowotne albo jak wypadł wyjazd wakacyjny. Udowodnisz wówczas, że pamiętasz Waszą ostatnią rozmowę. To szczególnie przydatna wiedza dla liderów i menadżerów.

6.      Jak uniknąć problemów?

Trenowanie pamięci jest ważne, ale czasem nie da się uniknąć tego, że zapomnimy czyjegoś imienia. Gdy taką osobę spotkamy – atmosfera szybko może się zrobić niezręczna. Być może myślisz, że łatwiej będzie udawać, że pamiętasz imię i unikać tylko bezpośrednich zwrotów. Niestety to kłamstewko ma krótkie nogi. Łatwo wtedy usłyszeć: „Nie poznajesz mnie, prawda”?

Dlatego warto się zabezpieczyć i nie iść na żywioł. Przed każdym spotkaniem z osobami, które słabo znasz, koniecznie przypomnij sobie ich imiona i podstawowe fakty na ich temat. Nie wchodź do domu kolegi zanim nie przypomnisz sobie imienia jego partnerki. Nie idź na spotkanie z kontrahentem lub klientem, nie przypominając sobie, jak się nazywa. Wybierając się natomiast na imprezę czy konferencję przypomnij sobie imiona osób, które możesz tam spotkać.

Co może się okazać pomocne? Portale społecznościowe, m.in. Facebook. Często tworzy się tam wydarzenia, w których można zadeklarować swój udział. Możesz zarówno przed faktem, jak i po nim, sprawdzić imiona osób, które poznasz lub poznałeś. Często również są przy tym ich zdjęcia, więc zyskujesz pewność, że niczego nie pomyliłeś. Zawsze możesz również zadzwonić do kogoś, kto potwierdzi imiona osób, z którymi się zaraz spotkasz. Użyj tych imion już na początku, żeby znowu nie uleciały z pamięci.

Pamiętaj również, że nawet ponowne zapytanie kogoś o jego imię jest lepsze, niż udawanie.

Im szybciej to zrobisz, tym szybciej sprawisz, że rozmowa będzie przebiegała naturalnie i luźno. Możesz wówczas skupić się na rozmowie, a nie na przeczesywaniu zakamarków pamięci w poszukiwaniu brakującego imienia.
Możesz powiedzieć na przykład: „Wybacz, niestety wypadło mi z głowy jak masz na imię, mógłbyś mi przypomnieć?” – „Jasne, Łukasz”. – „Ach faktycznie, Łukasz. Dzięki”. [W myślach: „Łukasz, ma na imię Łukasz. Jest trochę podobny do tego Łukasza z YouTube’a”.] „Łukaszu, mówiłeś przed chwilą o planach na wyjazd do Chin, wiesz może jak…”.

To prawda, że zapomnienie czyjegoś imienia to gafa, ale można ją skutecznie zatrzeć szczerością i autentyczną chęcią zapamiętania.

7.      Bez wymówek

Przyznaję się, że ja też czasem zapominam imion nowopoznanych ludzi. Ma to miejsce zwłaszcza na liczniejszych spotkaniach, imprezach czy konferencjach. Zdarza się też przy wymianie maili, kiedy trudniej jest połączyć imię z osobą. Wiem jednak doskonale jak ważna jest to umiejętność, więc nie stosuję tu żadnych wymówek.

Ostatecznie nie liczy się moje zmęczenie czy fakt, że było głośno. Liczy się to, jak traktuję daną osobę. Pamiętanie jej imienia jest ważnym elementem relacji.