Jak znajomość zasad savoir-vivre może zmienić życie?

W szkołach stawia się jedynie na dwa rodzaje inteligencji: matematyczną i werbalną. Uczeń jest uważany za inteligentnego, jeśli radzi sobie z matematyką i przekazem słownym. Jednak wciąż zapomina się o najważniejszym rodzaju inteligencji, który może zdeterminować nasze życie. Mowa o inteligencji społecznej, czyli zdolności postępowania z innymi ludźmi. Pochylmy się zatem na tym, co owa zdolność oznacza.
W kontakcie z drugim człowiekiem działamy na dwóch płaszczyznach:
- Płaszczyzna wartości – umiejętność profesjonalnego przygotowania się
- Płaszczyzna formy – umiejętność dostosowania swojego zachowania i działania do kontekstu społecznego i kulturowego naszego odbiorcy.
Poruszanie się w zakresie obu płaszczyzn jednocześnie pokazuje nam poziom naszej inteligencji społecznej. Warto pójść o krok dalej i wyjaśnić, jak ogromne ma ona znaczenie w życiu nie tylko jednostek, ale również w funkcjonowaniu całych społeczności, a nawet krajów!
II wojna światowa, Winston Churchill i… savoir-vivre
Szukając zasadności stosowania w życiu zasad savoir-vivre cofamy się o kilkadziesiąt lat i lądujemy w czasach II wojny światowej. Spotykamy tu realny przykład wykorzystania tych zasad i to w dodatku w komunikacji dwóch wrogich sobie państw. A dokładniej?
PIERWSZA I NAJWAŻNIEJSZA ZASADA SAVOIRE-VIVRE TO SZACUNEK
Szanując czyjeś poglądy, dajemy tej osobie prawo do wyrażania własnych opinii, nawet jeśli my się z nimi nie zgadzamy. Szacunek to przygotowanie i klasa niezależnie od tego, co czujemy i w jakich relacjach jesteśmy z odbiorcą.
Wiecie jak Winston Churchill zakończył list do Hitlera wypowiadając wojnę Niemcom?
„… zabijemy Was!
Z wyrazami poszanowania, Winston”.
Śmiało mógł użyć samego „We will kill you”, ale tego nie zrobił. To okazywanie szacunku nawet na poziomie wojny, konfliktu z innymi ludźmi, świadczy nie tylko o tym, jak traktujesz drugiego człowieka, ale również o tym, jakim Ty jesteś człowiekiem.
DRUGA WAŻNA ZASADA SAVOIRE-VIVRE TO ZASADA DOSTOSOWANIA
Zostańmy jeszcze na chwilę przy Winstonie Churchillu, który przy takich rozważaniach jest postacią prawdziwie pasjonującą.
Zatem: gdyby Winston Churchill chciał wypowiedzieć wojnę jakiemuś afrykańskiemu plemieniu w sposób, w jaki wypowiada się wojnę w Europie – czy byłoby to skuteczne? Winston napisałby list, a ambasador dostarczyłby ten list do wspomnianego afrykańskiego plemienia. JEDNAKŻE: nie wiadomo, czy ktokolwiek w danym plemieniu potrafi czytać. Jest duże prawdopodobieństwo, że plemię nie ma żadnego ambasadora. Co więcej, być może zgodnie z obyczajem tego plemienia – wypowiedzenie wojny wygląda zupełnie inaczej. Być może przeciwna strona konfliktu powinna przyjść do wioski plemiennej i wbić na jej terenie kij, na którym będzie wetknięta głowa małpy, pomalowana na czerwono. I tylko wbicie owego kija jest zakomunikowaniem, że oto wypowiadamy wojnę temu plemieniu.
Ogromne jest prawdopodobieństwo, że człek w garniturze wręczający wodzowi plemienia kawałek papieru nie wywoła tym samym zbiorowego okładania się kijami i walk na śmierć i życie. Co więcej, wódz plemienia będzie przekonany, że nikt mu żadnej wojny nie wypowiedział. I wtedy wchodzi Churchill i mówi: „Jak to? Przecież mój ambasador…”?
Sami widzicie… Komunikat dokładnie taki sam, jak w przypadku Hitlera. I u niego rzeczywiście ten komunikat zdał egzamin, był skuteczny. Aby tak się stało w przypadku wodza afrykańskiej wioski, należy dostosować formę.
Bądź sobą, ale się dostosuj…
Żyjemy obecnie w kulturze bycia sobą. Z każdego głośnika wylewa się: „Bądź sobą, reprezentuj siebie, bądź autentyczny”. Tymczasem zasada dostosowania oznacza, że nie przestając być sobą na poziomie naszych wartości, które chcemy przekazać, dostosowujemy nasz wizerunek i zachowanie do okoliczności, kultury, miejsca czy grupy odbiorców.
Szacunek i dostosowanie się – jak to wygląda w praktyce?
Stosując zasadę dostosowania okazujesz szacunek. Jest to praca na dwa sposoby:
- Praca nad rozpoznaniem zwyczajów – najczęściej wykonujesz ją w zaciszu swojego domu. Sięgasz do książek, Wikipedii i innych zakamarków Internetu, pytasz ludzi. Robisz to, bo chcesz poznać zwyczaje panujące w danej grupie odbiorczej, np. w jakiejś firmie.
- Praca nad zachowaniem i wizerunkiem – dostosowujesz swój wizerunek i swoje zachowanie do tej wiedzy, którą właśnie pozyskałeś.
Jednym ze słynnych przykładów takiego szacunku bazującego na zasadzie dostosowania jest prezydent John Kennedy, kiedy podczas słynnego przemówienia w Berlinie w 1963 r. powiedział: „Ich bin ein Berliner”!
Dlaczego to jest jeden z najczęściej przytaczanych przykładów zasady dostosowania? Bo powiedział to po niemiecku. Mógł powiedzieć po angielsku i ludzie też by zrozumieli, też byłby szał! Jednak on powiedział to po niemiecku. Co więcej, powiedział to z akcentem, z dialektem berlińskim. Wykonał pracę zarówno w zaciszu domowym, jak i pracę wizerunkową, okazując wszystkim duży szacunek.
Jak savoir-vivre determinuje nasze życie?
Żyjemy w czasach, w których odsetek samobójstw jest zdecydowanie wyższy niż nam się wydaje. Nie mówimy tu jednak wyłącznie o samobójstwach w dosłownym znaczeniu tego słowa. Mowa tu również o samobójstwach biznesowych, samobójstwach w relacjach, strzelanych przez siebie samobójczych golach. Te samobójstwa popełniamy, bo nie potrafimy funkcjonować ani na płaszczyźnie wartości, ani formy.
Te samobójstwa potrafią zaprowadzić również o krok dalej: Polska jest w czołówce państw europejskich, w których notuje się wysoki współczynnik samob